Gorący news

Trwają zapisy na Międzynarodowy Obóz Szkoleniowy Brzeg Dolny 2018. Komunikat obozu:

Międzynarodowy Obóz Szkoleniowy Brzeg Dolny 2018

<

Brak szczęścia

Polski tenis stołowy nie miał i chyba nie ma szczęścia do ludzi rządzących dyscypliną po 1989 roku.

Najpierw paru panów zamiast zajmować się problemami dyscypliny pozakładało prywatne firmy wchodząc świadomie w konflikt interesów.

Stracony czas, stracona szansa, bo przecież lata 80-e to apogeum popularności dyscypliny w naszym kraju.

Potem na tym żerowali dekady ogałacając i drenując dyscyplinę kompletnie.

Co więcej w swoich zarządach mieli swoich dystrybutorów.

Nazwiska: proszę bardzo Adam Giersz i Wojciech Waldowski to przykłady wykorzystywania dyscypliny do robienia prywatnych interesów.

Wtedy w świetle prawa, a raczej jego braku.

Ale, czy to może być usprawiedliwieniem?

Wtedy obrady zarządu to były w dużej mierze spotkania biznesowe, a dramatyczne ważne sprawy dla dyscypliny były lekceważone.

Efekt tych czasów to m.in brak jakiegokolwiek podręcznika do tenisa stołowego, czy przynajmniej pisma branżowego.

Z bardziej sportowo-społecznych spraw efektem jest całkowite wypranie w dyscyplinie etosu zawodu trenera tenisa stołowego.

Przez kolejnych prezesów z wyjątkiem śp. Andrzeja Kawy trenerzy byli traktowani jako niepotrzebne koło u wozu.

Inna sprawa, że niektórzy z nich w ogóle nie powinni pełnić takich funkcji.

Mali ludzie, którzy zniszczyli dyscyplinę.

Dobrze, że powoli te czasy mijają.

Tyle, że tenis stołowy w międzyczasie i na skutek tego stał się pinpongiem, a my się podniecamy wiadomościami z mistrzostw świata w pinpongu (przy całym szacunku do ludzi się tym zajmujących) i chwaleniem naszych zawodników przez zagranicznych trenerów.

Próbujemy coś tam dłubać, a tymczasem liczba wykupionych licencji dramatycznie spada, klubów jak na lekarstwo, a ryneczek sprzętu do tenisa stołowego w Polsce to odpowiednik jednego z licznych podokręgów w Niemczech.

Ostatnio jak się dowiaduję próbujemy zrobić drugie Chiny, a tymczasem za naszą zachodnią granicą Niemcy niedawno zdemolowali najlepszych Chińczyków, a Niemiec Ovtcharov to nr. 1 na świecie.

Ale jak się doaiwduję niektóre światłe umysły uważają, że nasi zachodni sąsiedzi nic nie wiedzą.

Na tym tle plany PZTS-u ujawnione przez pana Piwoarskiego to albo ponury żart, albo tworzenie alternatywnej rzeczywistości.

Na tym portalu wielokrotnie podawaliśmy na tacy sposoby rozwiązania wielu problemów polskiego tenisa stołowego.

Ale mali ludzie mają do tego, że myślą, że są wielcy…

Tymczasem jednym ze sposobów uzdrawiania polskiego tenisa stołowego jest chęć zatrudniania trenerów kadry na zasadzie samozatrudnienia.

To jakby dać komuś w twarz i powiedzieć, że to nie może boleć…

Z.S

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

NEWSLETTER

Zapisz się do newslettera i bądź zawsze na bieżąco

O nas

Portal www.time-out.pl powstał w głowie 2 osób Zbyszka Stefańskiego i Rafała Kurowskiego. Nie udało mi się ustalić dokładnej daty rozpoczęcia naszej działalności. ale po kolei....
Czytaj więcej

Na skróty

Facebook

Znajdź nas na Facebooku