Gorący news

Nowy sklep www.ustefiego.pl już do Państwa dyspozycji!

Nowy sklep

<

Jesteśmy lepsi od Niemców

Tak, tak…

Wielokrotnie pisałem, co Niemcy lepiej robią od Polaków w systemie rozgrywek, czy szkolenia.

Są jednak sprawy w których jesteśmy lepsi, a nasz system jest bardziej transparentny i sprawiedliwy.

Dzieje się tak np. w sprawie udziału poszczególnych zawodników w zawodach rangi krajowej.

W Polsce nazywa się to teraz Grand Prix (kiedyś OTK) + MP.

W Niemczech są to tzw. Rangliste + DM (Mistrzostwa Niemiec).

Jak wiadomo, by zakwalifikować się na turniej Grand Prix trzeba dobrym występem zapewnić sobie miejsce imiennie,  zająć na WTK-u miejsce 1-2 lub zagrać w kwalifikacjach poprzedzających dane Grand Prix.

Słowem – każdy ma szansę i możliwość zagrania.

W Niemczech odbywa się to bardziej skomplikowanie i daje pole do różnego rodzaju gierek, wypaczeń i grania ludzkimi uczuciami i ambicjami.

U naszego zachodniego sąsiada dbywa się to na zasadzie nominacji dokonywanych przez wąską grupę osób.

Ścisła elita najlepszych zapewnia sobie na zawody rangi krajowej miejsce imiennie (chyba 8-12 osób).

Pozostali muszą się wykazać żelaznymi nerwami, świetną dyspozycją na jednych zawodach (czytaj Landesmesiterschaft – odpowiednik naszego WTK-u).

Zwycięzca takiego niemieckiego WTK  jedzie automatycznie na mistrzostwa Niemiec.

Choć i to nie w każdym landzie.

Przypominam, że w Niemczech nie ma Grand Prix młodzików, żaków, czy skrzatów.

Te młodsze kategorie mają raz do roku swoje Mistrzostwa Niemiec, ale do udziału w nich nominuje ich znowu ta specjalna komisja landu wspominiana już wyżej.

Przypominam też, że w Niemczech na zawodach ponadregionalnych zawodnicy reprezentuja poszczególne okręgi, a nie kluby.

I to trenerzy danego landu głównie prowadzą takich zawodników w czasie zawodów, choc często mają z nimi rzadki kontakt.

Trener klubowy nie ma tu nic do szukania, chyba, że zostaenie nominmowany przez wspomniną komisję jako coach landu.

Wracając do tematu by zakwalifikować się na tzw Rangliste, czy Mistrzostwa Niemiec kadetek najlepiej jest wygrać poprzedzające je kwalifikacje wojewódzkie.

Bowiem nawet jak będziesz 2 to jest tu już duże pole do uznaniowego i wybiórczego wyboru zawodników i zawodniczek na zawody rangi mistrzowskiej.

A to bierze się młodszego, bardziej niby perpsektywiczną, trenującego w ośrodku stacjonarnym itd.

Horror.

Przerabiam to już od 20 lat i po rozmowie z panem Żakiem wiem i twierdzę, że nasz system jest lepszy i sprawiedliwszy.

Pozdrawiam Z.S.

 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

NEWSLETTER

Zapisz się do newslettera i bądź zawsze na bieżąco

O nas

Portal www.time-out.pl powstał w głowie 2 osób Zbyszka Stefańskiego i Rafała Kurowskiego. Nie udało mi się ustalić dokładnej daty rozpoczęcia naszej działalności. ale po kolei....
Czytaj więcej

Na skróty

Facebook

Znajdź nas na Facebooku