Gorący news

 Komunikat Międzynarodowego Obozu Szkoleniowego Brzeg Dolny lato (29.07 – 07.08.2021): tutaj 

Sala wrze

 

 

<

Ten, który zdobył 22 razy mistrzostwo świata – Victor Barna

Jako zawodnik i człowiek był prawdziwym dżentelmenem w iście angielskim stylu. Z kolei jego zrozumienie drugiego człowieka i przyjazna postawa pasowała do francuskiej mentalności. Nieprzypadkowo przymioty tych dwóch krajów europejskich możemy odnaleźć w charakterze Victora Barny.

Urodził się w Budapeszcie 24.08.1911 roku. W 1933 roku zamieszkał na 6 lat w Paryżu, by po 6 latach przenieść się na długie lata do Londynu.

Był zawodnikiem bardzo inteligentnym, co przejawiało się w jego grze. Gdy do tego dodać wspaniałe czucie piłki i niesamowitą odporność psychiczną to nie można się dziwić dokonaniom tego zawodnika. Od stanu 19 – 19 lub w momentach trudnych dla siebie (np. przy prowadzeniu przeciwnika) grał najlepsze piłki.

Barna był jak na tamte czasy graczem kompletnym. Grał bardzo wszechstronnie. Świetny w obronie, atakował w różnorodny sposób, zaskakując tym przeciwnika i zmieniając tempo gry.

Jego najbardziej znanym uderzeniem było zagranie bekhendowe nazywane "Barna – Flicks". Trudno to dosłownie przetłumaczyć więc postaram się opisać. Uderzenie przypomina dzisiejszy topspin bekhend grany nad stołem. Charakteryzował się szybkim, krótkim, prawie niewidocznym dla oka ruchem nadgarstka. Wszyscy najlepsi zawodnicy tamtych czasów bali się tego uderzenia jak ognia.

Cały jego styl gry odznaczał się dużą elegancją i klasą. Podobnie wyglądało jego prywatne życie. Zawsze gotowy do pomocy, gdy ktoś tego potrzebował. Dlatego chyba nie było przypadkiem, że w 1967 został wybrany pierwszym prezesem Swaythling Club – organizacji zrzeszającej weteranów tenisa stolowego.

Lista jego osiągnięć jest bardzo długa:

– 5 razy indywidualne mistrzostwo świata

– 8 razy deblowe mistrzostwo świata

– 2 razy mistrzostwo świata w miksta

– 7 razy drużynowe mistrzostwo świata

Nie tylko te wspaniałe wyniki wyróżniają Victora Barnę. W 1935 mając 25 lat uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu. Złamał poważnie prawą rękę – tą, którą grał. Jednak nie był on typem człowieka, który rezygnuje. Tak bardzo kochał tenis stołowy, że wrócił do światowej czołówki i wygrał jeszcze wiele turniejów.

Znał i rozumiał wiele języków. Ciągle go można było widzieć jak ciekawie rozmawia i uważnie słucha innych. Chętnie udzielał wywiadów. A wszystko w niepowtarzalnym stylu, co dało mu przydomek "Ambasadora Przyjaźni". Jako zwycięzca był zawsze skromny, kiedy przegrywał zawsze w postawie fair play.

Trzy miasta: Budapeszt, Paryż i Londyn były naważniejszymi przystankami w jego całym na wskroś pinpongowym życiu. Ale nie jedynymi.

Jego ostatnią stacją była peruwiańska Lima. Tam umarł przedwcześnie 28.02.1972 jako 60 – latek na atak serca.

Tłumaczenie z książki Verliebt in einen kleinen Ball

Komentarz: Jak bumerang ciągle wracają do nas te same przymioty wielkich zawodników. I to niezależnie od czasu, w którym grali, stylu gry, czy narodowości. Miłość do tenisa stołowego, ciężka praca, wytrwałość, ambicja, życiowa twardość nie znają granic czasowych, mentalnych czy  administracyjnych. To konieczność w próbach zdobycia tego o czym się marzy.

Zbyszek Stefański

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

Mirka / 15.01.2021

Zawodnik ten na Mistrzostwach Europy w Londynie w 1966 r. podarował żeńskiej polskiej drużynie spódniczki -kopertówki do gry z naszywką, z imieniem i nazwiskiem. Mam ją i chcę przekazać do Muzeum Tenisa Stołowego w Częstochowie. Cechą charakterystyczną tych spódniczek było zapinanie i podszycie spodu, w Polsce w tych czasach jeszcze nie znane.
Mirosława Lisowska / Butrym/ uczestniczka tych Mistrzostw
Styczeń 2021 r.

NEWSLETTER

Zapisz się do newslettera i bądź zawsze na bieżąco

O nas

Portal www.time-out.pl powstał w głowie 2 osób Zbyszka Stefańskiego i Rafała Kurowskiego. Nie udało mi się ustalić dokładnej daty rozpoczęcia naszej działalności. ale po kolei....
Czytaj więcej

Na skróty

Facebook

Znajdź nas na Facebooku