Gorący news

Święta za pasem, czytaj: tutaj

 

 

<

Wprowadzenie

Wprowadzenie – tak to nazwałem.

A chodzi mi tutaj o pierwszą – tak często lekceważoną – fazę treningu.

Prekursorem tego był w Polsce Jurek Grycan.

Gromadziliśmy się wokół stół i następowała msza przedtreningowa.

Czasami to drażniło, bo przeciągało się to niestety nierzadko, niektórzy nie mieli do tego nastroju.

Ale cóż z czasem stało się to swoistym rytuałem, który odróżniał nas od wyrobników.

Wybuchały czasem dyskusje, gorące tematy, mijał czas.

Wtedy mnie, nastolatka drażnło te ciągłe pytania o kontuzje, o problemy, o samopoczucie, konieczność wypowiadania się na forum grupy itd.

Teraz inaczej na to patrzę.

To chyba bezcenne minuty, gdzie można załatwić mnóstwo spraw, nastawić się dobrze do treningu, zapoznać się z jego treścią, przypomnieć sobie po co tak naprawdę się trenuje.

To nie przypadkiem, że taką wagę przykłada się do tego na studiach przyszłych nauczycieli.

Niejednokrotnie jako trener, czy nauczyciel przekonałem się, że pomaga to w wielu przypadkach ominąć wiele typowych problemów lekcyjnych, czy treningowych.

Uczeń, czy zawodnik bardziej świadomie uczestniczący w zajęciach – a WPROWADZENIE, ma to m.in na celu – jest mniej konfliktowy, bardziej skoncentrowany i lepiej wykonuje swoje powinności.

Oczywiście w warunkach realnych nie mamy na to często za dużo czasu, jeśli w ogóle.

Oczywiście, że będą się czasami zdarzały konflikty, trudne chwile, zniecierpliwienie.

Trener wystawia się też w swoisty sposób na ciosy.

Ale warto – zapewniam.

Zbyszek Stefański

 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

NEWSLETTER

Zapisz się do newslettera i bądź zawsze na bieżąco

O nas

Portal www.time-out.pl powstał w głowie 2 osób Zbyszka Stefańskiego i Rafała Kurowskiego. Nie udało mi się ustalić dokładnej daty rozpoczęcia naszej działalności. ale po kolei....
Czytaj więcej

Na skróty

Facebook

Znajdź nas na Facebooku