Gorący news

Nowy sklep www.ustefiego.pl już do Państwa dyspozycji!

Nowy sklep

<

WYWIAD] Szumacher: Walczymy dalej!

źródło: www.pzts.pl

Wicemistrzowie LOTTO Superligi – Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki w spokoju przygotowują się do inauguracji rozgrywek. W klubie doszło do kilku zmian kadrowych, ale cel pozostaje ten sam – walka o medale.

Panie Prezesie, jak wyglądają przygotowania Dartomu Bogorii do nowego sezonu LOTTO Superligi?

 
Dariusz Szumacher: Przygotowania są trochę inne niż zwykle, bo część zawodników trenuje z kadrą. Marek Badowski z reprezentacją Polski, a Pavel Sirucek jest na zgrupowaniu w Czechach. Dogląda tego trener Tomasz Redzimski, który też jest u naszych południowych sąsiadów. Na bieżąco jesteśmy w kontakcie także z Panagiotisem Gionisem, który informuje nas o stanie swoich przygotowań. Jeśli chodzi o Japończyków to z pewnością ciężko trenują. Jesteśmy spokojni o dyspozycję naszych pingpongistów. Spotykamy się w tygodniu przed Pingpongowym PGE Narodowym i jedziemy do Warszawy na inaugurację z ZOOLeszcz Gwiazdą Bydgoszcz.
Wspomniał Pan o Japończykach. W waszym składzie jest Masaki Yoshida, który był już w TOP 30 rankingu ITTF oraz dobrze znany polskim kibicom Kaii Konishi. Na którego z nich będziecie częściej stawiać?
D.S.: Raczej będziemy stawiać na Konishiego aczkolwiek kibice na pewno zobaczą też Masakiego. Na tym poziomie najważniejszy jest kalendarz startów, a dla nas, w przypadku Yoshidy, priorytetem są jego występy w Lidze Mistrzów. Zaznaczę przy tym, że nie wyklucza to jego startów w LOTTO Superlidze.
Co z Gionisem? Czy Grek będzie występował tak często jak dwa lata temu?
 
D.S.: Grecki defensor będzie podstawowym zawodnikiem. Będziemy starać się rotować tym tercetem czyli: Gionis – Sirucek – Badowski. To trio będziemy uzupełniać Japończykami zależnie od klubowych potrzeb. Takie jest założenie i jeśli wszyscy będą zdrowi i w dobrej formie to tak właśnie będzie.
 
Dartom Bogoria podpisała trzyletni kontrakt z Markiem Badowskim. To dla klubu rodzaj bezpiecznej lokaty czy ryzyko?
 
D.S.: W Marku widzimy duży potencjał, a stabilizacja i pomoc w rozwoju, którą mu zapewniamy jest bardzo ważna szczególnie dla młodych zawodników. To istotne, żeby co roku nie myślał o zmianie klubu, żeby „nie napinał się”, żeby mógł w spokoju pracować i uzyskiwać progres. Zaproponowaliśmy długi kontrakt z nadzieją, że za kilka lat Marek będzie dużo lepszym zawodnikiem niż teraz, który będzie liczył się i w Europie i na świecie, bo w naszym kraju już jest w czołówce.
 
A ile prawdy jest w tym, że podczas okienka transferowego Dartom Bogoria mocno zabiegała o Jakuba Dyjasa?
 
D.S.: Trudno powiedzieć, czy mocno się staraliśmy o Jakuba. Faktem jest to, że prowadziliśmy rozmowy, bo pierwotnie chcieliśmy, aby w Grodzisku Mazowieckim grali tylko Polacy. Jakub Dyjas zdecydował się zostać w Niemczech. Rozumiemy i szanujemy tę decyzję. Skoro uważa, że jest to dla niego lepszy wybór to nie pozostaje nam nic innego. Trochę szkoda, ale… życie płynie dalej.
 
O co będzie grała Bogoria na polskim froncie w LOTTO Superlidze i europejskim – w Lidze Mistrzów?
 
D.S.: LOTTO Superliga będzie podzielona na bardzo mocne zespoły i te, które będą chciały się za wszelką cenę utrzymać. Z ciekawością patrzę na Unię AZS AWFiS. Akademicy po cichu skompletowali bardzo mocny skład. Dobrze znam Chińczyka Wei Shihao, którego miałem okazję oglądać w akcji. To bardzo dobry zawodnik, a pozostała część zespołu też bardzo solidna. Grodzisk Mazowiecki najpierw będzie walczył o play-off, a potem zobaczymy. W przypadku Ligi Mistrzów  to chciałoby się ugrać jak najwięcej. 
 
Miłosz Redzimski – najmłodszy zgłoszony zawodnik do LOTTO Superligi oraz urodzony w 2005 roku Szymon Wiśniewski są w składzie Dartomu Bogorii. Co to dla nich oznacza?
 
D.S.: To w pewnym sensie nagroda za wyniki i pracę, którą wykonują. Dużo serca i środków wkładamy w szkolenie tych najmłodszych dziewcząt i chłopców. Stwarzamy im jak najlepsze warunki do rozwoju. Chcemy, by było nas jak najwięcej w naszej bogoriowej rodzinie. Mam tu też na myśli naszych wspaniałych kibiców. Walczymy dalej!

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

NEWSLETTER

Zapisz się do newslettera i bądź zawsze na bieżąco

O nas

Portal www.time-out.pl powstał w głowie 2 osób Zbyszka Stefańskiego i Rafała Kurowskiego. Nie udało mi się ustalić dokładnej daty rozpoczęcia naszej działalności. ale po kolei....
Czytaj więcej

Na skróty

Facebook

Znajdź nas na Facebooku