Gorący news

Trwają zapisy na Międzynarodowy Obóz Szkoleniowy Brzeg Dolny 2018.

Międzynarodowy Obóz Szkoleniowy Brzeg Dolny 2018

<

Konrad Kulpa: Chciałem nabrać pewności siebie

Konrad Kulpa: Chciałem nabrać pewności siebie

 

Konrad Kulpa ma 23 lata, mieszka w Toruniu i reprezentuje miejscowy klub Energa KTS Toruń. Obecnie gra w pierwszej lidze, a wcześniej kilka sezonów spędził w Superlidze. Zawodnik kujawsko-pomorskiego zespołu odpowiedział nam na kilka pytań. Zapraszamy do lektury.

 

Maciej Mikołajczyk: Jak zaczęła się twoja przygoda z ping pongiem?

 

Konrad Kulpa: Zacząłem grać w tenisa stołowego na przerwach w szkole z kolegami. Graliśmy najczęściej w „biegańca”, polegało to na tym, że odbija się piłeczkę i biegnie się na druga stronę stołu. Kto „zepsuje”, to odpada. Bardzo spodobała mi się ta dyscyplina, może też dlatego, że byłem w tym niezły i często dochodziłem do finału we wspomnianego „biegańca”. Czasami po lekcjach umawiałem się z kimś, kto też lubił grać w tenisa i z godzinkę sobie pograliśmy.

 

Jak podsumujesz miniony 2017 rok? Z jakim nastawieniem zaczynasz nowy 2018? Jakie cele stawiasz sobie na najbliższe miesiące?

 

– Uważam, że 2017 rok był dla mnie takim przejściowym rokiem. Zdecydowałem się na krok w tył, żeby zrobić później dwa kroki do przodu. Postanowiłem grać w pierwszej lidze, ponieważ chciałem nabrać pewności siebie. Grając w pierwszej lidze, mogę sobie pozwolić na ostry trening, nawet dzień przed meczem, gdyż skupiam się na rozwoju i nie „luzuję” przed spotkaniem ligowym. Mogę skoncentrować się na swoich słabych punktach i po prostu mam czas na spokojny, ostry trening, czego grając w Superlidze mi brakowało, ponieważ grafik startów był bardzo napięty, a do ligi musiałem być „świeży” i nie mogłem sobie pozwolić na przemęczenie i przetrenowanie. Teraz mogę się skupić i ułożyć trening pod GP i MP. Oczywiście baraże do Superligi będą bardzo ważne, bo to są moje cele na ten sezon. Chciałbym w tym sezonie zdobywać medale, pokazać się i zagrać dobre zawody na Grand Prix i mistrzostwach Polski. Celem drużynowym jest awans do Superligi.

Za Tobą bardzo dobry start w Wałbrzychu podczas 2. Grand Prix Polski seniorów. Jak podsumujesz swój występ w tych zawodach? Czujesz lekki niedosyt? Jak oceniasz poziom rywalizacji w tych zawodach?

 

– Uważam te zawody za bardzo udane. Oczywiście mogło być lepiej, ale jestem z siebie zadowolony. Dałem z siebie sto procent w każdej grze, walczyłem, zostawiłem serce przy stole, przygotowywałem się do każdej gry jak najlepiej, wiec jestem zadowolony ze swojej postawy i gry. Żałuję, że nie mogłem wystartować w pierwszym GP, ale trudno. Sądzę, że poziom na GP jest bardzo wyrównany. Widać to po wynikach nawet pierwszej rundy zawodów. Było naprawdę sporo niespodzianek, porażki superligowców. Bardzo dużo się dzieje teraz w tenisie, jest wiele startów, podróży, każdy klub gra innymi piłkami, trudno się często przygotować do meczu, bo raz gramy taką piłką, a raz zupełnie inną, poza tym często gramy na różnych halach. Myślę, że zmiana piłek wpłynęła na wyrównanie poziomu. U nas w Polsce tak na prawdę jest wielu zawodników, którzy mają szansę wygrać GP. Nie ma zdecydowanego faworyta, kogoś, kto odstaje poziomem od innych. Każdy ma z każdym szanse, tym bardziej, że już się dobrze znamy przy stole.

 

Jak spędziłeś święta? Co najbardziej lubisz jeść przy wigilijnym stole?

 

– Święta spędziłem w Lublinie, w mieście, gdzie się urodziłem. Spędziłem je z najbliższymi. To był czas dla rodziny. Mogłem spokojnie na chwilę zapomnieć o stresie, treningach i rywalizacji. Udało mi się odsapnąć od tenisa. Czasami też ważne są momenty regeneracji, żeby później wrócić ze zdwojoną siłą. Baterie mam naładowane. Najbardziej lubię pierogi z kapustą i grzybami, barszcz z uszkami, krokiety z kapustą i grzybami, łazanki i oczywiście ciasta.

 

Wywiad z Konradem Kulpą przeprowadził Maciej Mikołajczyk.

 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

NEWSLETTER

Zapisz się do newslettera i bądź zawsze na bieżąco

O nas

Portal www.time-out.pl powstał w głowie 2 osób Zbyszka Stefańskiego i Rafała Kurowskiego. Nie udało mi się ustalić dokładnej daty rozpoczęcia naszej działalności. ale po kolei....
Czytaj więcej

Na skróty

Facebook

Znajdź nas na Facebooku